Roboczy artykuł

Grzech jest CZADOWY, bo tak samo jak czad, niepostrzeżenie wdziera się w nasze wnętrze, zatruwa je i zabija…

Przyjmij, Panie, nasze pokorne przyznanie się do przewinień, które obciążają nasze sumienia i podźwignij nas w Swoim Miłosierdziu.

Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości” (1 J 1, 8-18).

Panie, czymże ja jestem przed Tobą? Prochem i niczem. Ale gdym Tobie moją słabość wyspowiadał, ja proch będę z Panem gadał. (A. Mickiewicz)

To wszystko sprawił grzech, że ludziom jest ze sobą źle, bo zamiast dobrem przegnać zło, dali się splatać jakąś grą. Więc zamiast w swej dumie trwać, spytaj sumienia, jak się ma. (A. Kosmala, K. Krawczyk „To wszystko”)

Nie wszystko o wszystkim tak łatwo powiedzieć, nie wszystko o wszystkim wyznać jak na spowiedzi, przyznać się szczerze, żałować, by z nowym spojrzeniem iść znów przed siebie, nie patrzeć do tyłu, zostawić za sobą to, co już było. (A. Kosmala, K. Krawczyk „Nie wszystko)

Umocnieni łaską Bożą, pracujmy nad sobą w wielkiej cierpliwości. To modlitewne wezwanie z brewiarza niechaj towarzyszy nam przez cały Wielki Post, a wówczas przy jego końcu  i po każdej spowiedzi będziemy mogli zawołać wraz z poetą:

Gdym swą słabość Bogu wyspowiadał, ja proch będę z Panem gadał…

I oto chodzi – aby być bliżej Boga, Blisko Boga. Być bliżej Ciebie chcę o Boże mój, z Tobą lżej nieść życia znój.